facebook

Pruskie projekty budowy Kanału Bydgoskiego

"Autorstwo myśli zbudowania Kanału Bydgoskiego jest sporem siedmiu miast greckich o Homera". Wśród wielu zwolenników tego przedsięwzięcia znaleźli się: król Prus Fryderyk II, minister spraw zagranicznych Prus Ewald Friedrich Hertzberg, Herman Jawein i Franz Balthazar Schonberg von Brenckenhoff. To wśród wyżej wymienionych należy szukać pomysłodawcę budowy Kanału Bydgoskiego przez państwo pruskie. Walenty Widnid w swojej monografii wspomina, że autorzy rozlicznych publikacji dotyczących Kanału Bydgoskiego, którzy mieli doskonałą bazę źródłową, nie potrafili zgodnie ustalić jego autorstwa, ponieważ ówczesna korespondencja prowadzi do sprzeczności w ustaleniu faktów. Pierwsza wzmianka o budowie kanału w dostępnej korespondencji Króla Prus pochodzi już z 20 lutego 1772, natomiast z dnia 27 marca pochodzi list Brenckenhoffa. Doradca króla napisał do Fryderyka II, w sposób sugerujący niewiedze, że o kanale już przedtem myślano w kancelarii królewskiej. W tej sytuacji właściwym wydaje się przypisanie projektu budowy Kanału Bydgoskiego dwóm ośrodkom (w Berlinie oraz u drogomistrza Jaweina przy badaniu okolic bydgosko-nakielskich).

Ciekawe wydaje się przypisywanie autorstwa "berlińskiego projektu", a to ze względu na problematyczną rolę Ewalda Friedricha von Hertzberga, który pisząc do Brenckenhoffa 3 września 1772, oświadczył, że jeszcze przed 1771 (w okresie projektowania granicy zaboru) myślał o budowie kanału komunikacyjnego między Brdą a Notecią. To właśnie Minister Spraw Zagranicznych Prus miał zaproponować budowę szlaku Fryderykowi II (przez wielu badaczy sugerowany pomysłodawca kanału), a dla zapewnienia swobody na planowanym połączeniu miał przesunąć granicę na południe od Nakła, Bydgoszczy oraz Fordonu.

Drugi ośrodek zrodzenia myśli o Kanale Bydgoskim znajdował się w terenie między Nakłem a Bydgoszczą i w tej sytuacji bezsprzeczna wydaje się być rola Hermana Jaweina. Drogomistrz prawdopodobnie miał dostęp do polskich projektów budowy kanału ale zasadniczo nie ma dowodów na to, że miały one wpływ na jego prace. Równie dobrze Jawein mógł nie wiedzieć o wcześniejszych projektach. Jako, że był zobowiązany do zabezpieczenia przepraw dla armii Bellinga wiedział jak bezdrożny był teren między Nakłem a Bydgoszczą. Zdawał sobie również sprawę, że budowę drogi musiało poprzedzić osuszenie terenu za pomocą przekopu, który poszerzony mógł stać się w przyszłości spławnym kanałem. 

Jawein prawdopodobnie początkowo nie zdawał sobie natomiast sprawy, że droga wodna będzie wymagała prac nad doprowadzeniem wody oraz urządzeń pokonujących różnicę poziomów. W umyśle Jaweina myśl o budowie powstała na przełomie 1771/1772 roku, kiedy podróżował po okupowanych już wtedy terenach polskich. W lutym 1772 roku na naszych terenach pojawił się Franz Balthasar Schonberg von Breckenhoff, który miał opracować raport o stanie gospodarczych oraz potencjale przejmowanych ziem. Na miejscu zapewne dowiedział się o pomyśle przekopu i nakazał  opracowanie dokładniejszego studium dotyczącego przyszłej drogi wodnej. W swoim sprawozdaniu oprócz samego pomysłu opisał ewentualne następstwa wykonania przekopu:

"pozwalam też sobie W. K. M. jeszcze jeden szczególny projekt przedstawić, za pomocą którego połączenie Noteci z Wisłą kanałem od Nakła do Bydgoszczy bardzo łatwo ("fiiglich") może być dokonane. Największa korzyść z przyłączenia (do Prus 30 ) okręgu nadnoteckiego leży bezsprzecznie w tym, że w takim razie już - to przez Gdańsk Wisłą, już też przez połączenie Noteci z Wisłą zaraz cały handel z większą częścią Polski tak W. K. M. mieć będzie w ręku, że Polacy zostaną zmuszeni nie tylko swe produkty sprzedawać krajom pruskim, ale też stąd kupować, co zaś da nie tylko dochód celny, ale również dźwignie miasta w Nowej Marchii nad Odrą, Wartą i Notecią, nie mówiąc już o tym, że przez połączenie Noteci i Wisły również wszelki handel Prus (Wsch.) - pójdzie drogą omijającą Bałtyk. Dodał również, że zbadał potencjał Noteci, która "bardzo łatwo może być uczynioną żeglowną". Do sprawozdania Breckenhoff dołączył również dokładny szkic terenu.

W liście z 29 marca Fryderyk II dziękując za sprawozdanie powiadomił von Breckenhoffa o planach rozpoczęcia prac nad kanałem, zlecił również przy tym sporządzenie stosownych kosztorysów. O tym jak ważny dla króla Prus był kanał świadczy jego korespondencja, w której wyraża przekonanie, że "kanał jest sam w sobie zawsze rzeczą najznakomitszą nie tylko, że pozbawi kłopotów z wodą, lecz także, że już w następnym roku ułatwi transport zboża z Wisły (do Brandenburgii)".

Przygotowanie dokładniejszego planu na poczet kosztorysu został zlecony Hermanowi Jaweinowi, któremu z pewnością pomagali Dornstein oraz Peterson. W badaniach terenowych kierowano się nie tylko stworzeniem szlaku ze względu na korzyści wynikające z przyszłego transportu. Zamierzano również osuszyć sąsiedni teren oraz uregulować Noteć, która niejednokrotnie zmieniała bieg przez co ustawicznie niszczyła pola oraz łąki. Początkowe plany zakładały wybudowanie kanału na północ od później zrealizowanego planu. Spore problemy związane były z szacowanym niedoborem wody (niedostatek w okolicznych potokach oraz w jeziorze Ślesińskim), dlatego postanowiony wykonać przekop, który łączył Kanał Bydgoski w okolicach Lisiego Ogonu z górnym biegiem Noteci.

Ciekawe jest również zainteresowanie państw europejskich budową kanału, czego potwierdzenie odnaleźć można w korespondencji Fryderyka II  z przedstawicielami między innymi Anglii. Zainteresowanie to związane było przede wszystkim z gospodarczymi konsekwencjami budowy połączenia między Odrą a Wisłą. Planowana droga wodna byłaby bardzo niedogodna dla mieszkańców Gdańska co wyraża się w słowach „cały rozgłos pochodzi od Gdańszczan, rozumiejących iż przez Kanał Bydgoski chce Fryderyk stworzyć barierę handlową przeciw Gdańskowi”. Rząd angielski uspokajano niewielkimi rozmiarami planowanego przekopu, który miał przepuszczać statki bardzo małych rozmiarów, a zatem nie miał stanowić jakiegokolwiek zagrożenia dla handlu gdańskiego.

PARTNERZY